Niedziela Misyjna 2016 r.

Po tygodniu przygotowań i misyjnych przeżyć wreszcie nadeszła – Niedziela Misyjna.

Już wczoraj nasze Mamy i Siostry przygotowywały się do tego dnia – kroiły ciasta, podpisywały najlepsze na świecie przetwory, a wszystko, na duży samochód, zapakowali nasi Tatusiowie. A od samego rana i to w niedziele:), rozstawiane namiotów i ustawianie stanowisk na misyjny kiermasz.

Całe Przedszkole żywo włączyło się w liturgię Mszy Św. w naszej parafii w Komorowie. Razem z parafianami modliliśmy się, zaśpiewaliśmy piosenkę i w procesji z darami ołtarza zanosiliśmy Panu symbole kojarzące się z misjami. Swoją obecnością ubarwiliśmy dwie Msze Św. – o godz. 9.30 i o 11.00.

To właśnie po tychże Mszach, razem z Rodzicami, kwestowaliśmy na rzecz Misji i misjonarzy.

Do południa parafianie mogli również wesprzeć misję poprzez zakup eksponatów misyjnych przywiezionych przez Siostry Misjonarki z Kenii i Zambii, oraz kupić słodkie (a jakże by inaczej) ciasto i przetwory naszych Rodziców. Bardzo ochoczo w przygotowanie ciast i przetworów włączyła się Grupa Misyjna bł. Bolesławy Lament modląca się i wspierająca pracę Misjonarek Świętej Rodziny, która działa przy Zgromadzeniu sióstr.

Za wszelką hojność parafian, za ofiarność i serce tych, którzy pomogli nam zorganizować tak, jakże inną niedzielę, za przyjęcie nas przez ks. proboszcza Andrzeja – przymrożenie oka na wszelkie zamieszanie podczas Mszy Św. z serca DZIĘKUJEMY.

Tak to się dziś działo.

iedziela-misyjna3

Czytaj dalej

Dzień Misyjny w naszym Przedszkolu

Po wyprawie w podróż misyjną z bębnami pana Krystiana, po poznaniu zwyczajów i tego co charakteryzuje Kraje Misyjne, przyszedł dzień na przedstawienie tego czego dowiedzieliśmy się wszystkim dzieciom naszego Przedszkola, naszym Rodzicom i zaproszonym Siostrom. A frekwencja dopisała 🙂

Jako pierwsze wystąpiły małe chińskie Krasnalki. Jak to na Chiny przystoi, rodzina Krasnali była bardzo liczna 13 dziewczynek i 12 chłopców. Poznaliśmy ich codzienne zwyczaje, a na koniec zatańczyli nam swój chiński taniec.

Potem na scenę wyskoczyli mali Hawajczycy – Delfinki. Kto by nie chciał choć jednego dnia spędzić na gorących hawajskich plażach. Delfinki przywitały nas okrzykiem „Aloha” i ruszyły w taniec Hula

Z gorących wysp, na jeszcze bardziej gorący ląd zabrały nas Motylki, które swoim tańcem porwały nawet część widowni.

Biedronki pomogły nam wrócić w bardziej rodzime strony. Z nimi byliśmy pod wieżą Eiffla, w Paryżu, z paryską modą i perfumami, paryskimi bagietkami i ślimakami, z paryską bohemą i popularnym Kankanem.

Było pięknie, dzieci przeniosły nas w różne części świata, a po wszystkim wróciliśmy na najsmaczniejszy polski obiad:).

 

Czytaj dalej

„Afrykańska melodia” – warsztaty bębniarskie

Jesteśmy w Tygodniu Misyjnym, i jak przystało na małych misjonarzy, tydzień nie mógł minąć bez szczególnego, afrykańskiego akcentu. We wtorek przyjechał pan Krystian, nie z afryki, ale bęben miał dla każdego. Razem z nim rozpoczęliśmy misyjną podróż. Każdy z nas może być skutecznym misjonarzem, jeśli tylko będziemy swoim życiem i słowem głosić miłość Jezusa do każdego człowieka. Każdy potrzebuje poznać Tę bezwarunkową Miłość i dlatego, z naszą modlitwą „na zapleczu”, wyruszają na krańce świata misjonarze. Tego właśnie byliśmy świadkami podróżując przez cały świat przy gorących rytmach wybijanych na bębnach.

Czytaj dalej

Gospodarstwo na KOŃcu wsi

I w końcu udało nam się pojechać na wycieczkę. Co prawda za drugim podejściem, ale się opłaciło bo pogoda była wyśmienita. Już o 8.00 – skoro świt – wyruszyliśmy dwoma autokarami i choć droga była daleka, wszyscy dojechaliśmy bez żadnych przygód. Na miejscu, jak sama nazwa mówi – na końcu wsi – czekały na nas same atrakcje. Zaczęliśmy od drugiego śniadania, a potem, podzieleni na grupy ruszyliśmy w plener.

A co na nas czekało:

  • Jazda na koniach, nieco wysokich, ale z zabezpieczeniem. Odważyły się również wsiąść na rumaki nasze panie i siostra.

  • Mini ZOO zwierząt wiejskich – teraz, okazuje się, tylko w ZOO możemy zobaczyć kury, króliki, świnie Wietnamki, kozy i barany 🙂 Mogliśmy też wydoić krowę. Na szczęście nie była ona prawdziwa ale dawała mleko – 0 % 🙂

  • Chodziliśmy w labiryncie i nie myślcie, że łatwo było z niego wyjść, a potem jeździliśmy samochodzikami.

  • Mieliśmy również warsztaty z rękodzieła – starsze dzieci malowały na szkle „Złote rybki”, a młodsze malowały farbami swoje rybki zrobione z gipsu.

  • Największą atrakcja było przedstawienie plenerowe „O rybaku i Złotej rybce”. Biegaliśmy za aktorami po całym podwórzu. Pierwszym punktem była stara chata rybaka. I jak wiemy z treści bajki, rybak, jak to rybak poszedł łowić ryby. A my za nim.

Rybka spełniła pierwsze życzenie więc przenieśliśmy się przed piękny, drewniany dom żony rybaka. Ta poprawa statusu nie na długo  zadowoliła żonę, więc rybak pognał nad jezioro z kolejnym życzeniem. Przenieśliśmy się więc przed kamienny pałac – nową posiadłość rybaka. Ale i tego było mało. Jak myślicie, co się stało? Zachłanna żona rybaka w konsekwencji straciła wszystko, bo, jak określił to mały 3-latek, była przebiegła. Wróciliśmy więc pod starą chatę.

  • Po plenerowym teatrzyku zjedliśmy ciepły obiad, który dzielnie, nad ogniskiem, przygotowały nam nasze panie z kuchni. Z pełnymi brzuchami zafundowaliśmy jeszcze sobie przejażdżkę saniami po wsi.

  • Do autokaru wróciliśmy o 14.00 i ruszyliśmy do Przedszkola- to był powrót, a tam czekali na nas nasi Rodzice.

Był to udany i niezapomniany dzień.

 

 

 

 

Czytaj dalej

Motylki na zakupach

Dnia 11 października „Motylki” w ramach tematu tygodnia o owocach i warzywach wybrały się wraz z paniami i siostrą do sklepu spożywczego. Wspólnie wybrały owoce: jabłka, gruszki, winogrona i śliwki oraz warzywa: cebulę, ogórki, marchewki do kącika owocowo – warzywnego. Franciszek w imieniu wszystkich zapłacił za zakupy. Szczęśliwi wróciliśmy do przedszkola. Nasze owoce i warzywa umieściliśmy w kąciku owocowo – warzywnym.

Czytaj dalej